Na wstępie umówmy się – zapomnij o Karmi i Żywcach z sokiem. Jeśli chcesz, żeby Twoja połówka pozwoliła Ci bezkarnie wlewać w siebie piwo, a wręcz towarzyszyła Ci w tej niecnej czynności, leć do sklepu po te butle. Przetestowałem, dalej mam gdzie mieszkać, teraz więc się z Wami wynikami badań. Mało tego – moja żona uzależniła od dobrego piwa swoje koleżanki i teraz na ich kobiecych posiadach, zamiast ohydnego słodkiego wina, króluje szlachetny trunek z chmielową goryczką.

Witbier, Kormoran

Witbier to przepyszny belgijski wynalazek z dodatkiem kolendry i skórki gorzkiej pomarańczy curaçao (tak, tej samej, z której powstaje słynny niebieski likier, przez wielu nazywany „kurakało”). Piwo pszeniczne, a jednak zupełnie inne od tego, co zazwyczaj przyjeżdża do nas z bawarskich piwnic.  W pewnym czasie, kiedy pachnąca przejrzałymi bananami i bladoróżową gumą turbo niemiecka pszenica znudziła się nad Wisłą, witbiery stały się modne. Chyba wszyscy moi znajomi twierdzili, że to jedyny styl piwa, który tolerują ich dziewczyny. Cóż, może mam w sobie pierwiastek damski, bo sam uwielbiam przepyszne „białe piwo” rodem z Belgii. Wersja uwarzona przez browar Kormoran to świetne piwo w dobrej cenie.

Liefmans Kriek

Jeżeli Pani Twojego Serca przepada za owocami, ale krzywi się na samą myśl o lagerze z obleśnym malinowym syropem z tuby, na pewno zakocha się we wspaniałym piwnicznym aromacie tego piwa. Piwa, do którego każdego hektolitra idzie aż 13 kilogramów pysznych czarnych wiśni z Schaerbeek. Kolejny belgijski dziwoląg, za który odpowiedzialna jest jedna z nielicznych kobiet- piwowarów, była balerina, Rosa Merckx. Piwo owocowe z prawdziwego zdarzenia, fermentowane w kadzi z najprawdziwszymi owocami prosto z drzewa. Nie jakiś syf o zapachu marakujowego płynu do mycia naczyń nafaszerowany całą gamą sztucznych aromatów. Jego wytrawna kwasowość świetnie pasuje do czekoladowych deserów, a jak to mówią – przez żołądek do serca. Uwielbia je siostra Justi, która od czasu odkrycia tego smaku coraz śmielej eksperymentuje z kwaśnymi piwami. Jeśli więc Liefmans Kriek posmakuje Twojej drugiej połówce – spróbuj podsunąć jej mega kwaśne belgijskie geuze lub lambiki, np. malinowy framboise lub porzeczkowy cassis.

Imperium Prunum, Kormoran

Porter bałtycki, dzięki któremu o Polsce usłyszał cały świat piwoszy. W roku 2016 znalazło się on na 13 miejscu rankingu najlepszych piw świata portalu RateBeer.com. Wszystkie przymiotniki pojawiające się w internetowej dyskusji w związku z niniejszym piwem obracają się w polu semantycznym przymiotników typu: wyśmienite, wspaniałe, epickie, czy wręcz rozk….ące kosmos. Najkrótsza recenzja? Śliwka w czekoladzie, jaką pamiętasz z dzieciństwa. Piwo, które wspaniale łączy czekoladowo-kawową smakowitość z lekko wędzono-paloną nutą śliwki o wdzięcznej nazwie suska sechlońska. Skarby regionów zamknięte w szklanej butelce 0,5 l. Każdą butelkę zdobyć tak trudno, że nie wiem, czy już nie prościej byłoby zapolować na smoka, ale możesz być pewnym, że kilka łyków tego eliksiru sprawi, że Twoja Dama nigdy Cię nie opuści.

B-Day 2.0. Przewrót Mleczny, Pinta

Światowej klasy amerykański eksperci już niejednokrotnie dowiedli, że kobiety preferują smak słodki. Producenci likierów różnej maści od dawna czerpią profity z tych badań. W naszym przypadku się to nie sprawdza, bo ja jestem zdecydowanie większym łasuchem, ale podobno wyjątki tylko potwierdzają regułę. A co jeśli zamiast okropnych, sztucznie barwionych kawopodobnych ulepów zaserwować partnerce wspaniałe naturalnie słodkie piwo z dodatkiem laktozy? Double chocolate milk stout – to może oznaczać tylko jedno. Dużo kawy, dużo czekolady, dużo mlecznej słodyczy. A wszystko skąpane w czarnej toni piwa. Jak noc nad bezgwiezdną prerią ☺

Pacific Pale Ale, Artezan

Jeśli chcesz wprowadzić dziewczynę w świat gorzkich piw, nie ma lepszego sposobu. Pyszne, przyjemne i lekkie piwo z orzeźwiającą nutą cytrusów powinno przypaść do gustu niejednej pani. Justi pokochała te piwa do stopnia, w którym stała się zupełnie niewrażliwa na gorycz w piwie. Od teraz muszę jej kupować piwa o parametrach grubo powyżej granicy IBU (Międzynarodowa Skala Goryczy) tolerowanej przez zwykłych śmiertelników. Co gorsza wkręciła w to swoją mamę i teraz moja Teściowa nie wyobraża sobie wizyty w Krakowie bez rundy NAPRAWDĘ gorzkich Imperial India Pale Ale, do których chmiel piwowar ładuje widłami. Jeśli podobnie jak ja, masz u swojego boku kobietę jak pistolet – seksowną, zabójczo inteligentną i śmiercionośną – nie wahaj się ani chwili!

Justi: to ostatnie zdanie jest o mnie, czy mojej mamie? 😀

Jeśli znacie jescze jakieś piwa, za którymi przepadają przedstawicielki najpiękniejszej z płci, piszcie! ☺

mm
Napisane przez Dave
Tłumacz i dziennikarz uzależniony od świata języków obcych. Kocha dobre piwa, intrygujące planszówki i każdą sekundę spędzoną z Justi.

    11 komentarzy

  1. Baba Jedna 10 stycznia 2017 at 13:22 Odpowiedz

    Jako przedstawicielka płci mniej kojarzonej z piwem polecam trunki z naszego wrocławskiego browaru Profesja. Dodatkowo chciałam tylko nadmienić, że „piwo jest kobietą”. Doprecyzowując, ze względu na zawartość fitoestrogenów, panowie nie powinni pić zbyt dużo tego trunku, kobietom z kolei nie szkodzi 😛

    • mm
      Justi 11 stycznia 2017 at 17:03 Odpowiedz

      Moja siostra mieszka we Wrocławiu i często zdarza nam się pić piwa z Profesji 🙂 Bardzo mi się podoba Twoja koncepcja, że kobietom nie szkodzi piwo. Powiem więcej – ono nam służy 🙂 Pozdrawiamy

  2. Domi 10 stycznia 2017 at 19:35 Odpowiedz

    No tak, teraz będę paranoicznie polować na Imperium Prunum 🙂 uwielbiam czekośliwkę i piwa na owocach (owocach, nie rozcieńczanych syropem owocowym :p), więc to na pewno mi zasmakuje.

    Osobiście jestem fanką wszelkiego rodzaju milk stout’ów, ale odkąd mój Mąż sam warzy piwa, lubię już chyba wszystkie (no, może oprócz sour’ów i ris’ów 🙂

    Od siebie mogłabym polecić Pan IPAni z Browaru Trzech Kumpli – świetne, lekkie piwo, w którym niesamowicie rozsmakowała się moja mama na PTP w Poznaniu, a to duża rekomendacja, bo jest ona osobą, która raczej piwa nigdy nie pija 🙂

    Moim tegorocznym (2016) odkryciem było dyniowe Cukierek albo Psikus z Browaru na Jurze – myślę, że to jest bardzo kobiece piwo, nie ma w nim goryczki, która często przeszkadza kobietom w piwie.

    Jeżeli gdziekolwiek, kiedykolwiek uda Wam się trafić na którymś z festiwali na malinowy stout z Browaru Podgórz (Cud Malina) – koniecznie spróbujcie. Jest to klasyczny, ale delikatny milk stout, który smakuje tak, jakbyśmy zagryzali go świeżo zebranymi z krzaka malinami. Na moje nieszczęście (ale na szczęście dla portfela), niestety go nie butelkują 🙁

    O piwach mogłabym pisać, i pisać, i polecać, i polecać, bo od paru lat siedzimy z Mężem w tym temacie. Chociaż prawda jest taka, że gust piwny to bardzo indywidualna sprawa 🙂 ja np. spróbuję każdego piwa, ale znam osoby, którym od razu pod nos podsuwamy konkretną butelkę, bo wiemy, że nie ma co się wygłupiać z próbowaniem.

    • mm
      Justi 11 stycznia 2017 at 16:59 Odpowiedz

      Widzę, że mogłybyśmy się dogadać 😀 Dave opisał tu tylko kilka z piw, które z całego serca polecamy. Można by wymieniać bez końca. My też od lat „siedzimy” w temacie piwa. Zaczęło się kilka lat temu, kiedy kupiłam Dave’owi na prezent zestaw do warzenia. Zaczęliśmy próbować różnych gatunków i przepadliśmy. Dave od 3 lat pisze o piwach do Czasu Wina (wiem, to dziwne). Dostajemy piwa z całego świata, często nie dostępne w Polsce. Mieszkamy w Krakowie i znamy każdy multitap w tym mieście 🙂 można się wkręcić 😀

  3. Marta 11 stycznia 2017 at 17:45 Odpowiedz

    Jak dla mnie to Czerwony Lager jest The Best! <3

    • mm
      Dave 12 stycznia 2017 at 00:44 Odpowiedz

      jeżeli lubisz Czerwony Lager to koniecznie spróbuj Ognie Szczęścia Pinty 🙂

      • mm
        Justi 25 stycznia 2017 at 18:10 Odpowiedz

        Również polecam 🙂

  4. Marta z Mikrożycie 11 stycznia 2017 at 18:24 Odpowiedz

    Świetny wpis, poszedł do zakładek i teraz będę polować na te wybitne buteleczki! 🙂 Ja osobiście uwielbiam piwo z dodatkiem korzennych przypraw – takie jest np. Korzenne z browaru Łaskie. A, i jeszcze kokosowy Bojan!

    • mm
      Justi 25 stycznia 2017 at 12:07 Odpowiedz

      Lubisz korzenne przyprawy w piwie zupełnie jak moja siostra. W takim razie okres około świąteczny jest dla Ciebie idealny, bo wtedy jest takich piw najwięcej.

  5. Karolina Kary B. 11 stycznia 2017 at 18:57 Odpowiedz

    Nienawidzę piw smakowych, fuj. Co za profanacja! Mąż lubi Witbier, dla mnie najlepsze jest gorzkie i mocne <3

    • mm
      Justi 11 stycznia 2017 at 21:10 Odpowiedz

      Gorzkie najlepsze 😍

Skomentuj