Znasz to uczucie. Piątek, wieczorem wpadają kumple – to już nagrane. Trochę pogadacie, podzielicie się nowinkami, macie do ogrania jakąś planszówkę, posłuchacie muzyki, wieczorem może ruszycie na miasto. Z pewnością poleci kilka browarów. Czy jesteście skazani na korporacyjne sikacze bez smaku, po których ranek będzie bardziej bolesny niż seans 50 twarzy Greya? Wybrałem 10 moich pewniaków, którymi można wzbudzić mir wśród znajomych bez ryzyka rozstania z Waszą drugą połówką z przyczyn skrajnej niegospodarności.

1. Żywiec APA

Klasyk. Każdy chyba już o nim słyszał. Piwo, które idealnie wprowadzi znajomych w świat amerykańskich chmieli. Niejednego przeciągnęło już na gorzką stronę mocy i wzbudziło uznanie wujka na niejednym rodzinnym grillu. Nie jest rewelacyjne, ale w tej cenie to dobry dzik.

Justi: uwielbiam i ja 🙂

2. Kłos wielozbożowy, Kormoran

Dobry wybór dla niezdecydowanych, czego właściwie chcą. Kłos wielozbożowy to wycieczka do zupełnie innego świata. Oprócz jęczmienia, owsa i pszenicy pierwsze skrzypce grają tutaj tak „egzotyczne” zboża, jak orkisz, samopsza i płaskurka. Wszystko podrasowane lekko cytrusowym aromatem chmielu. Zadowoli każdego.

3. Bojan Strażackie, Bojanowo

Przyjemny odpoczynek od bezpłciowych lagerów to lager doprawiony amerykańskim chmielem amarillo. Lekki cytrusowo-żywiczny aromat może nie zwala z nóg, ale dzięki temu piwo jest dobre dla piwnych laików i może stanowić ciekawy przedsmak tego, co ma do zaoferowania piwny świat.

4. Pilsner Urquell

Najlepszy wybór dla konserwatystów, którzy nie mają ochoty ryzykować eksperymentów z perfumowanymi chmielami o niewymawialnych nazwach. Czeski słód, chmiel żatecki i sięgająca 1842 roku receptura – oto  czego nam potrzeba. Od kiedy w Biedronce występuje w cenie poniżej 5 zł, wybór wydaje się oczywisty. To je výborné!

Justi: ano!

5. Argus Porter

Solidnie zbudowany Porter w rewelacyjnej cenie pospolitego eurolagera. I to dostępny w popularnym dyskoncie. W żadnym piwie z tego przedziału cenowego nie wyczujecie nut gorzkiej czekolady, piernika i śliwek, chyba że macie obok pralinki na Dzień Babci. Biegiem do Lidla – pozycja obowiązkowa!

6. Witbier, Kormoran

Obowiązkowe piwo dla miłośników piw pszenicznych. Witbier, belgijski styl aromatyzowany kolendrą i skórką gorzkiej pomarańczy curaçao jest piwem idealnym na lato. Miła odskocznia od typowych niemieckich pszenic na jedno kopyto. Paulaner kaputt!

7. Maorys, Bojan

Kolejna ciekawa IPA w zestawieniu. Żytnie piwo na bazie nowozelandzkich chmieli to must drink dla wielbicieli egzotycznych owoców i mocnej trawiastej nuty. Piwo, które nie trafi w gusta każdego, ale z pewnością zapadnie w pamięć.

8. Piwo Grodziskie, Browar w Grodzisku Wielkopolskim

Piwo typu „kochaj albo rzuć”. Po pierwszym łyku nie ma już odwrotu. Przygotuj się na komentarze o wędzonce i wodzie po kiełbasie. Lekkie, mocno wysycone gazem piwo o bladym kolorze może być furorą na imprezie. Zwłaszcza jeśli dodamy fakt, że chodzi o historyczne, rdzennie polskie piwo, które jest dla nas tym, czym bigos i żubry.

9. Żywiec Porter

Kolejne piwo z browaru Żywiec i kolejny polski skarb narodowy. Najsłynniejszy (i najstarszy) porter bałtycki nie ma sobie równych. Aromat świeżo palonej kawy, gorzkiej czekolady, suszonych owoców. Rozlej wszystkim, każ powąchać i rzuć do znajomych „czujecie ten aromat śliwek w czekoladzie i lekko przypalonego pumpernikla”? +100 do szacunku na dzielni.

10. ?

Nie ma co ukrywać, każdy facet wie, że najlepiej smakuje piwo uwarzone własnoręcznie. To nic trudnego. Spróbujcie sami. Gwarantuję Wam, że taki wieczór kumple będą wspominać jeszcze długo. Wiem o czym mówię. Próbowałem.

mm
Napisane przez Dave
Tłumacz i dziennikarz uzależniony od świata języków obcych. Kocha dobre piwa, intrygujące planszówki i każdą sekundę spędzoną z Justi.

    2 komentarze

  1. beergeekjoe 30 października 2016 at 14:43 Odpowiedz

    A co z piwami Corneliusa? Ostatnio robią dobrą robotę poniżej 5 zł. Argus faktycznie jest hitem, chociaż czasami mają kiepskie warki.

    • mm
      Dave 30 października 2016 at 23:33 Odpowiedz

      Jeśli chodzi o Corneliusa to doceniam, że uwarzyli odważniejsze
      style w koncernowej cenie, chociaż nie są moimi faworytami. APA jest
      całkiem niezła.

Skomentuj